Atak Ubekistanu, Beger Katonem?

29 Wrzesień 2006,

Szara strefa widząc śmiertelne zagrożenie dla swoich ciemnych interesów zaaranżowała prowokację. Czy kryminalistka Beger sama to wymyśliła?

Znana z nieskazitelnej uczciwości – tylko jeden wyrok sądowy za fałszowanie podpisów (nastepne sprawy sądowe w toku), posłanka Samoobrony, Renata Beger, rzekomo samodzielnie wpadła na pomysł, jak skompromitować PIS. Piszę rzekomo, ponieważ dziennikarze TVN – Mrozowski i Sekielski, wielce zasłużenie w ideologicznej obronie Towarzystwa Żłobowego, zarzekają się, że to oni sami wymyślili i zaproponowali Reniusi, założenie ukrytej kamery w pokoju sejmowym. Oczywiście o fakcie tej intrygi nic nie wiedział Lepper, Tusk ani Olejniczak. I zupełnym przypadkiem było, że w parę minut po emisji programu w TVN (późnym wieczorem), wszyscy Oni zwołali konferencje prasowe o rzekomym zamachu na demokrację (z Renią Beger, to można zamachnąć się jedynie na jakiegoś wieprza). Nic to, że to p. Beger próbowała wymusić na rozmówcach jakieś stanowiska, nic to, że dostała odpowiedź – a kuku.
Nieważne też, iż na propozycję Begerowej o zatuszowaniu jej procesów sądowych, wyraźnie dostała odpowiedź, iż te procesy toczyć się będą dalej, a jedynie możliwe jest skontaktowanie Jej z kimś znającym prawo. Normalny człowiek ma na mysli adwokata. Ale nie „towarzystwo od szarych interesów”. Widać przyzwyczaili się przez ostatnie 16 lat do innych „nieformalnych” kontaktów. Śmiertelny strach przed wyjawieniem przez ekipę PIS źródeł miliardowych fortun prominentów dzisiejszej opozycji, a dotychczas władców III RP (czytaj właścicieli), skłonił ich do tego ataku. Bezczelność icj nie zna granic. Sami w większości „umoczeni” w afery, dzisiaj niczym Katon, prawią o uczciwości. Oczywiście szczekanie tych aferałów nie było by słyszalne, gdyby nie media, będące ich własnością. Prym – jak zwykle – wiedzie tu imperium Agora, właściciel 18 stacji radiowych, wydawnictw, agencji reklamowych – m. innymi bilbordów – nie mówiąc o naczelnej Ich tubie propagandowej, Gazecie Wyborczej. Stasińscy, Wrońscy, Żakowscy, ruszyli do ataku. Nic to nowego. Pamiętamy ich zmasowane fałszywe ataki na Radio Maryja, ks. Jankowskiego i każdego, kto odważy się powiedzieć prawdę o „układzie”. Najbardziej chyba towarzysze szmaciaki boją się prawdy o machlojkach przy prywatyzacji banków oraz funkcjonowaniu NBP. Bo też tam jest chyba źródło wszelkiej korupcji. O takich drobiazgach, jak afery mostowe, alkoholowe, nie wspomnę.
Jako żywo przypomina mi to (i nie tylko mnie) obalenie rządu Olszewskiego w !992 roku. Tam też „towarzystwo”, na codzień z różnych rzekomo antagonistycznych partii skrzyknęło się w zagrożeniu ich podstolikowych interesów.
W przyszłym tygodniu koalicja strachu zapowiedziała manifestację w obronie mętnej wody. Już widzę maszerujących ramię w ramię p. Rokitę z Renatą Beger. Właściwie nic w tym dziwnego. Poziom moralny ten sam.

Na koniec jeszcze jeden „detal” – funkcjonarisze z PO i SLD, niczym parobki cepami wymachują różnymi zasłyszanymi hasłami, albo nie zdając sobie sprawy z ich znaczenia, albo zwyczajnie łżąc. Tak jest z przyrównywaniem obecnego wydarzenia do afery Watergate. Panowie szmaciaki, jeżeli stosujecie takie porównanie, to uprzejmie informuję, że w tamtej aferze skandalem było założenie podsłuchu u konkurencyjnej partii. U panów skleroza, czy to wasz chleb powszedni – łajdactwo i złodziejstwo nazywacie cnotą? A może jakiś sveiser, czyli spawacz jest potrzebny?

Nie wiem jak skończy się obecna hucpa. Mam nadzieję, że w przypadku nowych wyborów nasz Naród potrafi – wbrew kłamliwej propagandzie – odróżnić złodziei od ludzi chcących przetrącić kark mafii zżerającej nasz kraj.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Felietony. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz