Premierze, nie skazuj niewinnych na śmierć!

Wszyscy wiemy w jak tragicznej sytuacji jest nasza służba zdrowia, jak poniewierani są ciężko chorzy ludzie. W jaj również tragicznym stanie są polskie drogi, ile ludzi ginie z powodu kiepskiej jakości systemów komunikacyjnych, co sprawia, iż transport drogowy to zajęcie dla hazardzistów, bo nawet rząd Tuska przegapił w tym roku, iż kończą się limity/ umowy z Rosją na przewozy naszych ciężarówek w tamtym kraju i tysiące kierowców koczowało w zimnie, brudzie i głodzie, czekając aż jakiś urzędnik – idąc za przykładem urlopującego premiera Tuska – wróci z „szusowania na nartach” i zajmie się negocjacjami z władzami Rosji.

Cała Polska zbiera pieniądze w akcji zainicjowanej przez Owsiaka na wspomaganie naszej służby zdrowia. Achom i ochom nie ma końca, jak to wspaniałe osiągnięcie. W tym roku (2011) zebrano ok. 47 milionów złotych. Część tej sumy rzeczywiście wspomoże szpitale i zakupiony zostanie dla nich sprzęt. Zastanawia mnie jednak, kto przejmie sprzęt po wejściu w życie ustawy Platformy Obywatelskiej, a firmowanej przez p. Kopacz o komercjalizacji służby zdrowia. Jakich by jednak wygibasów słownych nie używało PO, celem jest prywatyzacja. To przeciętnie rozgarnięty człowiek widzi, a zaklinanie się działaczy, iż komercjalizacja, to nie prywatyzacja należy włożyć między bajki. Słowa p. Beaty Sawickiej, że na służbie zdrowia można kręcić lody są wdrażane w czyn.
Ale wracając do zebranych przez całe społeczeństwo 47 mln zł zastanawia mnie jedno. Jak ta suma, ogromna faktycznie i eksponowana w mediach ma się do planowanego przez PO wydłużenia o jeden dzień wyborów.

Szacowany koszt, dodatkowego dnia głosowania, to 60 milionów złotych.
Czyli, aż o 13 mln większa od całej sumy zebranej przez wolontariuszy Owsiaka.

Stosując retorykę stosowaną w kampanii wyborczej w 2007 przez Tuska, trzeba zapytać; Ile osób umrze przez pana, premierze Tusk, bo pieniądze, 60 mln zł, wyrzucone na dodatkowy dzień głosowania nie trafią dla celów ratujących życie, tak w służbie zdrowia, jak i w drogownictwie. Czy „słupki” wskazujące, że leniwi wyborcy PO być może wspomogą swoim głosem „jedyną słuszną partię, PO”, warte są skazywania ludzi na śmierć. To są mocne słowa, zdaję sobie z tego sprawę, ale to jest prawda i  zaklinanie – bełkot w wykonaniu działaczy PO, iż 60 mln w skali państwa, to drobnostka, proszę skierować do ciężko chorych na choroby nowotworowe, którym odmawia się specjalistycznych leków, twierdząc, iż nie ma na to pieniędzy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Felietony i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.