Kto stoi za tragedią Norwegów?

Morderstwa jakiego dokonał na swoich rodakach Norweg Anders Breivik, musi rodzić zasadne pytania czy to był czyn samodzielnego szaleńca, czy też ktoś wpływał na niego i podpuścił go do tego czynu. Innymi słowy – czy ktoś zrobił mu skuteczne (niestety) pranie mózgu, aby skłonić go do tak straszliwej zbrodni, której ofiarami jest prawie 100 osób.

Piszę prawie, bo w momencie pisania tej notki, trwają jeszcze poszukiwania ofiar. Początkowe doniesienia, jakoby Anders Breivik był chrześcijańskim fundamentalistą, tak ochoczo rozpowszechniane praz lewicowe media, z Gazetą Wyborczą (a jakże, dla pismaków z GW każda okazja jest dobra, aby dokopać KK), nie trzymają się przysłowiowej kupy. Albowiem okazało się że bandzior Breivik, głosił hasła walki z antysemityzmem, walczył z homofobią i był masonem.

Czyli nie miał nic wspólnego z chrześcijaństwem, a tym bardziej z Kościołem Katolickim. Na dodatek, Breivik wysłał list z pogróżkami do papieża, co wyklucza go zupełnie z jakimikolwiek związkami z KK.  Hasła zaś wymienione przeze mnie są tożsame z tymi, które są głoszone przez wszelkiej maści lewaków i lewicowców, z organem Adama M. na czele. Dlaczego akurat strzelał do swoich rodaków, zgromadzonych na spotkaniu na wyspie Utoya? Czy nie dlatego, że tam miały być, i były głoszone hasła o bojkocie Izraela i popierające aspiracje Palestyńczyków? Inny trop wiedzie do Rosji, której nie w smak jest samodzielność Norwegii w dziedzinie eksploatacji ropy naftowej i gazu i wszelki zamęt w tym kraju jest pożądany przez władców Kremla. Jak wiadomo Tak Mossad, jak i FSB (lub GRU) mają placed swoich rządów na krwawe jatki. Dla tych państw nie liczy się istota ludzka, ważny jest dalekosiężny  cel.

Osobiści optowałbym za Mossadem, gdyż dla Izraela nieznośnym staje się emancypacja Skandynawów w poglądach politycznych na temat Bliskiego Wschodu i roli Izraela w mordowaniu niewinnych ludzi. To takie pogrożenie palcem (a, że 100 osób ginie, tym większy efekt psychologiczny) – nie wychylać się, bo to się dla was źle skończy, mamy długie ręce i w dodatku zrobimy to waszymi rękami. Oczywiście moje dywagacje mogą być błędne – i oby były, ale zapatrywania mordercy i historia działań służb specjalnych tego państwa, skłaniają mnie do takiej hipotezy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Felietony i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.