Nakaz miłości

Miłościwie nam panujący Donald I, nakazał wszystkim się kochać. Takie wszak werbalnie było przesłanie expoze Premiera. Miłość w praktyce polega na tym, iż nakazane jest miłować rządzących, a wszelkie słowa krytyki, to objaw złośliwości, oszołomstwa, zakłamania, i groźba szarańczy która może nawiedzić Afrykę. Bezwarunkowo mamy wierzyć, że wszystko, co wyprawia ten rząd jest dla naszego dobra. Nawet jeżeli są podejrzenia o reaktywacji Zakładu Kręcenia Lodów, im. św. Beaty Sawickiej od szpitali, to morda w kubeł – miłować nam tylko wolno, a już ten rząd nas urządzi, że hej. Miłość zadekretowana przez DT ma oczywiści być skierowana w jedną stronę. Rozumie się samo przez się, że wieszanie psów, opluwanie, wymyślanie nieprawdziwych historii, dotyczących tych wstrętnych Kaczorów jest jak najbardziej pożądane i wskazane. Pani prezydent Warszawy, HGW, szuka, i szuka haków na swojego poprzednika. Znalazła tak absurdalne sprawy, że kompromituje się całkowicie. Sama lekką rączką wyrzuciła 3,5 mln zł na imprezę sylwestrową dla Warszawiaków, a poprzednikowi zarzuca, iż w czasie całej kadencji wydał 2 mln.

Czytaj dalej

Opublikowano Felietony | Skomentuj

Lataj gabinetem z Klichem

Nowy minister obrony, Bogdan Klich w kilka minut po objęciu urzędu chciał zdymisjonować Antoniego Macierewicza. Nie mógł mu jednak wręczyć pisma o dymisji, bo – jak mówi Klich – Macierewicz się ukrył. Dopiero wysłani żandarmi odnaleźli Macierewicza… spokojnie siedzącego w swoim gabinecie. To dopiero jednak początek cudów. Pani Pitera twierdzi jednak, że żandarmi wręczyli to pismo Macierewiczowi, będącemu w drodze na lotnisko, z którego chciał udać się do Afganistanu. W żadnym wypadku nie wątpię w prawdomówność ani Klicha, ani Pitery. Z ich słów wynika, że po prostu, Macierewicz chciał polecieć do Afganistanu swoim gabinetem. Zdziwionym nieco czytelnikom wyjaśniam, iż w PO, to nie jest nowina. Obecny marszałek sejmu, Komorowski, już kilka lat temu proponował polskim pilotom latanie na drzwiach od hangaru. Jest to więc kontynuacja dotychczasowych wizji liderów PO. Ktokolwiek z Polaków twierdzących, że nie da się latać na drzwiach od stodoły lub latać gabinetami, może być posądzony o oszołomstwo, wrogość do Europy, wyzwany od dyplomatołków, a na koniec wyrżnięty jako wataha.

Pierwszy cud w wykonaniu ministrów Tuska mamy więc za sobą. Przyznaję, że trochę obawiam się o następne.

Opublikowano Felietony | Skomentuj

Taniec z gwiazdami PO

Oślepiająca gwiazda PO, Hanna Gronkiewicz Waltz wydumała sobie, że stadion narodowy można przenieść do Łomianek. Dlaczego nie do Pruszkowa lub Wołomina? Też piękne miejscowości, też bez dobrego dojazdu, ale za to z jakimi tradycjami. Nawiasem mówiąc, Łomianki, to już nie jej teren polowań, więc zachowała się niczym imć Zagłoba, sprzedający Inflanty. Ale cóż to dla osoby, która nie widziała – jako prezes NBP -nic zdrożnego w przejęciu dużego Banku Gdańskiego przez mikroskopijny BIG Bank. Dla pani HGW możliwość zrobieniu interesu na sprzedaży deweloperom gruntów obecnego stadionu spowodowała zanik instynktu samozachowawczego. Wtórował Jej w tym nominat PO na stanowisko ministra sportu, pan Drzewiecki, wsławiony tym. iż nie wiedział kiedyś, jak w Jego zakładzie – hafciarni, podrabiają znaki firmowe. Być może zaraził się od rodziny Wałęsów pomrocznością jasną. Wielka burza, jaka przetoczyła się przez media, spowodowała wycofanie się z tej decyzji i stanowisko p. Drzewieckiego odwróciło się o 180 stopni.

Czytaj dalej

Opublikowano Felietony | Skomentuj

“Patroni” zaczynają wystawiać rachunki?

Gazeta Wyborcza od dwóch lat, 24 godziny na dobę zwalczająca PiS, a gloryfikująca PO, dzisiaj dwukrotnie podszczypała PO.

Z rana ukazał się w jej internetowym wydaniu artykuł o planach Gronkiewicz Walz budowy stadionu nie na Powiślu, ale w Łomiankach. Argumentacja HGW jest szczera – teren dzisiejszego stadionu jest bardzo cenny i można go sprzedać, w zamian, niczym Zagłoba, oferuje Inflanty, czyli nie leżący w Jej gestii teren w Łomiankach. Oczywiście bez dojazdu. Sam Seweryn Blumsztajn wykpił ten pomysł. Dodatkowym psikusem jest zacytowanie dwuznacznego wyznania HGW, o bardzo dobrych „kontaktach” z Tuskiem.

Drugie podszczypanie nastąpiło wieczorem, w artykule omawiającym plany pacyfikacji pozycji Zdrojewskiego w PO. Organ Michnika, sięgnął do arsenału słów używanych dotychczas tylko pod adresem PiSu, czyli „dwór”, itp.

Czytaj dalej

Opublikowano Nowinki | Skomentuj

Obietnice przedwyborcze

Wyniki wyborów są powszechnie znane. Zwyciężył populizm – tym razem nie Leppera, ale jego godnego następcy, Donalda Tuska. Media prześcigają się w podawaniu przeróżnych zestawień. Ale takich jak poniżej unikają jak ognia. Dlaczego???

PKW prawde Ci powie – ciekawostka

Areszt Sledczy Kielce, lista do Sejmu:
PO-448, PIS-26
(na 649 oddanych glosow)
Zaklad Karny I w Strzelcach Opolskich:
PO-579, PIS-20
(na 711 oddanych)
Zaklad Karny II w Strzelcach Opolskich:
PO-305, PIS-8
(na 393 oddanych).

Aby sprawdzać jak będą realizowane obietnice wyborcze, przedstawiam je. Zmanipulowani ludzie będą mogli porównać co zrealizował cyniczny Tusk.

  1. Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy
  2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury
    i renty
  3. Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad, dróg ekspresowych, mostów i
    obwodnic
  4. Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i
    zlikwidujemy NFZ
  5. Uprościmy podatki – wprowadzimy podatek liniowy z ulgą
    prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych
  6. Przyspieszymy budowę stadionów na Euro 2012
  7. Szybko wypełnimy naszą misję w Iraku
  8. Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i
    inwestować w Polsce
  9. Podniesiemy poziom edukacji i upowszechnimy Internet
  10. Podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją.

A jak będzie wyglądał tydzień pracy Tuska (znalezione w sieci, nieznany autor):

Czytaj dalej

Opublikowano Z sieci | Skomentuj

Wiecie co Sawicka…

Pewien Paweł umieścił coś takiego w sieci:
kawały Wiecie co Sawicka…

Moja radosna twórczość

Wiecie co Sawicka pomyślała gdy zobaczyła
idących po nią gości w kominiarkach
Boże spraw żeby to byli bandyci

Wiecie czemu po tym niewypale z Lepperem
CBA udało się cyknąć Sawicką
nie zażądali pokwitowania Za pieniądze

Czemu Donald T. Powiedział że On nie będzie
Prywatyzował szpitali?
Bo myślał że Sawicka już to zrobiła

Czytaj dalej

Opublikowano Z sieci | Skomentuj

Tusk – bezwartościowy produkt marketingowy

tusk_viper.jpg

Zanim przedstawię główną tezę artykułu, posłużę się cytatem Donalda Tuska:
„z pamiętnika Tuska miesięcznik „ZNAK” nr.11-12 z 1987
co pozostanie z polskości, kiedy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-śmieszny teatr niespełnionych marzeń oraz nieuzasadnionych urojeń. Polskość to nienormalność, takie skojarzenie narzuca mi sie kiedy tylko dotykam tego tematu. itd
.”
Pozostawiam to bez komentarza.
W Gazecie Polskiej ukazał się ciekawy artykuł, dotyczący przedstawienia króla, takim jaki jest, czyli nagim. Królem w tym przypadku jest Donald Tusk, nazwany w tym artykule „Don Null”, czyli po polsku – Pan Nikt. Nie sposób nie zgodzić się z treścią artykułu. Pan Tusk jest człowiekiem bez poglądów, bez twarzy, plasteliną chorobliwie żądną władzy. A tak bezczelnych i chamskich metod, jakich chwyta się, by osiągnąć cel rzadko spotkać w cywilizowanej Europie. To chyba wkład Don Nulla w „europeizację” Polski. Marionetka, pociągana za sznurki, przez szemrane grupy oligarchów jest bardzo groźna w przypadku dojścia do władzy. Czeka nas bowiem całkowite ubeznasnowolnienie społeczeństwa i oddanie władzy sitwie, nie dbającej o interesy narodowe Polaków.

„Don Null z racji na brak właściwości odpycha od siebie wszystkich tych, którzy je posiadają. Głoszą jakiekolwiek, choćby szczątkowe, poglądy. Przyciąga zaś takich, którzy gotowi są, odpowiednio do zmieniającej się sytuacji, zawsze tym samym agresywnym tonem bronić dowolnej tezy. Dlatego u jego boku nie ma już Jana Rokity, a są Stefan Niesiołowski i Bronisław Komorowski.” To fragment z tego artykułu, będący podsumowaniem obrazu tego „tworu marketingowego”.

Pan D.T. podpiera się, każdym frustratem, który stracił wpływ na kształtowanie gospodarki i polskiej polityki. Przykładem jest Władysław Bartoszewski. Na ogół nie lubię zniżać się do języka używanego przez takie indywidua jak Michnik lub Bartoszewski. Ale w tym przypadku czynię wyjątek. Bartoszewski w swoim nienawistnym zaślepieniu zachowuje się jak wariat z brzytwą. Przywołuje postacie z bajek Makuszyńskiego, bredzi i pluje – byle tylko dowalić PiSowi. Koziołku Matołku, który byłeś kelnerem ościennych państw, kończ waść, wstydu oszczędź. Mała dygresja – media „niezależne” poprzedzają nazwisko tego osobnika tytułem „prof.”. Wypada wyjaśnić – ten tytuł jest grzecznościowo nadany mu podczas Jego występów w Bawarii. Bartoszewski NIE MA nawet wyższego wykształcenia. Dostał coś ok. 100 000 DM nagrody od Niemców za „pogłębianie…”.  Czy to nie dlatego jest takim obrońcą interesów tego kraju?

Czytaj dalej

Opublikowano Felietony | Skomentuj

Nie ma Lisa w kurniku (Polsacie)

Wielki dziś smutek panuje w obozie michnigentów – Tomasz Lis został odsunięty od kierowania „Wydarzeniami” w Polsacie. Takiej treści nekrolog widnieje dziś na czołowym miejscu w Gazecie Wyborczej. Straszne – taki wspaniały agitator wylatuje, i to w gorącym okresie wyborów, gdy „wszystkie ręce na pokład” (czy one były dotychczas pod stolikiem?). Kulturalny ten Lis, jak przystało na „neoenteligencję” (zobacz nagranie),  chyba tylko Michnik mógłby pójść z nim w zawody, bo najbardziej pijany murarz lub woźnica wysiada przy nim.. Nie wiadomo co gorsze – rezygnacja Rokity z kandydowania, czy odcięcie tuby z frontu ideologicznego. Same tragiczne wiadomości. A miało być tak pięknie: pan Tusk, niczym terrorysta zapowiadał podłożenie bomby, czyli Borusewicza, machina produkująca plwociny (czytaj bilbordy opluwające PiS) uruchomiona, słupki w sondażach rosły. Jaki ten naród niewdzięczny, tyle pracy sztabów – z Nadredaktorem na czele – idzie na marne. I po co wydawać agitkę w nakładzie 400 tys. egzemplarzy, mieć ok. 20 stacji radiowych, agencje bilbordowe, jak ludzie tacy głupi nie poznają się na tym. Tyle lat prania mózgów i wytyczania jedynie słusznego myślenia, a motłoch tego nie docenia i nieposłusznie złodzieji zaczyna nazywać złodziejami, zamiast dotychczas „szanownymi biznesmenami”.

Czytaj dalej

Opublikowano Felietony | Skomentuj

Bomby czy kapiszony?

Przewodniczący PO zapowiedział na sobotę, 15.09. br bombę. Wg niego, było to ogłoszenie o starcie w wyborach z list PO Bogdana Borusewicza. Borusewicz został głosami PIS marszałkiem Senatu. Był to ukłon w stroną PO, wtedy jeszcze miano nadzieję, że partia beczących tenorów namyśli się jednak i przystąpi do koalicji. Tenorzy woleli destrukcję i obstrukcję, niż przełknięcie wyników wyborów. Dla mnie, Borusewicz zawsze był człowiekiem powiązanym duchowo z michnigentami, więc ta Jego decyzja nie była zaskoczeniem. Dobrze skomentował to J. Kaczyński – to nie bomba, to zawilgocony kapiszon. Innym nabytkiem jest Radosław Sikorski. Bardzo ciekawa postać. Tak ciekawa, że ja już się pogubiłem jakiego państwa jest On reprezentantem. Zdaje się, że ma w kieszeni trzy paszporty: polski, brytyjski i USA. Był doradcą rządu amerykańskiego. Jeżeli się mylę, proszę o korektę, chętnie to odszczekam. Jeżeli zaś jest to prawda, to nasza demokracja nie ma sobie równych w świecie, ale rodzą się przy tym pytania – czyje interesy reprezentuje, piastując funkcję viceministra Spraw Zagranicznych (przed laty), a niedawno Min. Obrony? W tych wątpliwościach chyba nie jestem odosobniony. Napotkałem w sieci wypowiedź, którą pozwalam sobie zacytować bez komentarza, z oryginalną pisownią:

fritz Napisał:
13 wrzesień 2007 o 1:17

Radek Sikorski: cale szczescie, ze go nie ma w PiS.
Sikorski obwiescil wszem i wobec, ze zawiodl sie na Kaczynskim. Ja sie zawiodlem na Sikorskim, z nastepujacych powodow:

Czytaj dalej

Opublikowano Z sieci | Skomentuj

Nawarzyli plugawego piwa

Czy ma wyrzuty sumienia? A co to takiego?Jak należało się spodziewać, są efekty plucia na Polskę przez „autorytety”: Geremka, Michnika, Wałęsę et consortes . Oto Waclav Havel promując swoją nową książkę w Krakowie, zasugerował aby w Polsce wybory odbywały się pod kontrolą międzynarodowych obserwatorów. Zapewne napił się piwa nawarzonego przez ww. „aFtorytety”. No bo jakże w Polsce paluje ustrój neostalinowski, Michniki i Geremki piszą grypsy z kazamatów więziennych, a torturowanie przeciwników jest na porządku dziennym, Taki mniej więcej obraz przekazują dotychczasowi władcy umysłów i szare eminencje. Wtóruje im w tym Wałęsa, który w imię chrześcijańskiego przebaczenia, tak nienawidzi Kaczyńskich, że gotów sponiewierać Polskę na arenie międzynarodowej, byle dowalić swoim antagonistom.

Czytaj dalej

Opublikowano Felietony | Skomentuj