Nowomowa urzędasów, czyli bełkot wykształciuchów

Jak wiadomo część urzędników nudzi się niemiłosiernie w pracy. Ale aby wykazać, że są niezbędni wymyślają co rusz jakieś nowe rozporządzenia, okładają pismami urzędowymi  się się z innymi instytucjami, niczym parobki cepami. A ponieważ wielu z nich pokończyło Wyższe Szkoły Menadżerów Szaletów Dwupiętrowych w Kozim Zadzie, to i język ich pism jest jakby z zadu pochodził.

Continue reading Nowomowa urzędasów, czyli bełkot wykształciuchów