Nobilitacja tytułem “cham”

Ostatnie wydarzenia, ostrzelanie kolumny wiozącej polskiego i gruzińskiego Prezydenta, dały okazję do następnego ataku na przez Kaczyńskiego. Ataku dokonanego przez pałających – jak zwykle „miłością” naczelnych bejsboli z Platformy Obywatelskiej. Tym razem na czoło wysunął się Komorowski, piastujący godność Marszałka Sejmu. Jego knajacka odzywka „ jaka wizyta, taki zamach” mogłaby być umieszczona w podręcznikach dla studentów politologii, jako wzorzec chama na stanowisku. Wprawdzie św. p. prof. Rapacz z UJ mawiał – „czegóż można więcej żądać od bydła, niźli sztuki mięsa”, ale smutno się robi, że takie coś reprezentuje nasz kraj, jest nominalnie II osobą w państwie.
Komorowski znany jest zresztą z innych „propaństwoch” odzywek. Jako Min. Obrony zalecał aby nasi lotnicy latali na drzwiach od stodoły, zamiast na sprowadzić nowoczesne samoloty. Nie pytam nawet czyje interesy reprezentuje ten osobnik, bo to pytanie z gatunku retorycznych. Ogólnie zaś w Platformie trwa chyba konkurs – kto w bardziej chamski sposób przyłoży Prezydentowi i Pis. A może to wcale nie jest konkurs, tylko cechy wrodzone lub nabyte liderów tej partii? I uważają to za bardzo dowcipne dezawuowanie Najwyższego Reprezentanta Polski, jakim jest Prezydent?
Może w takim razie wniosą do laski marszałkowskiej projekt ustawy, że im się należą dodatkowy tytuły. Nie żaden tam obywatel, czy pan, ale cham. Pewnie wśród tłuszczy wzrosły by im „słupki” poparcia, gdyby na przykład podawać” poseł cham Niesiołowski, marszałek cham Komorowski? Wydaje się, że bardzo by to satysfakcjonowało takie osoby, przekaz do tłuszczy byłby jasny – patrzcie jakie my swoje ludzie. Byłoby swoistą nobilitacją takiej osoby.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Felietony. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.